CEGIELNIA RUDAK. WSPOMNIENIA HENRYKA HAJNCLA

Dzięki uprzejmości Pana Henryka Hajncla mieszkańca naszej dzielnicy publikujemy jego wspomnienia z czasów, gdy był pracownikiem Cegielni Rudak, zakładów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie Stawek. Udostępniony materiał został zredagowany na potrzeby naszego serwisu i wzbogacony o kilka archiwalnych zdjęć. Ze wspomnień można dowiedzieć się jak wyglądały i funkcjonowały na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat największe zakłady produkcyjne w tej części miasta oraz jak duże znaczenie miały dla mieszkańców Stawek i Rudaka.

Dla mieszkańców dzielnicy Stawki zakłady te leżą przy ul. Łódzkiej, ale ich właściwy adres to ul. Lipnowska 46/50 i zajmują one obszar kilkudziesięciu hektarów na granicy dzielnic Stawki i Rudak w lewobrzeżnym Toruniu. Mijamy te zakłady codziennie jadąc lub idąc zmodernizowaną ul. Łódzką, ale tak właściwie niewiele wiemy o nich i o ludziach, którzy tworzyli jego historię. Obecnie to bardzo nowoczesna fabryka austriackiego koncernu pod nazwą Wienerberger Cegielnie Lębork Zakład Produkcyjny w Toruniu. Toruńskie zakłady produkują szeroką gamę materiałów ceramicznych związanych z produkcją kopalni iłów.

Widok ogólny zakładów Wienerberger

Ale początki były skromne. Wydobywanie gliny i związana z tym produkcja materiałów ceramicznych związane było z tym obszarem już od dawien dawna. Najbliższa okolica dawnej wsi Rudak ma doskonałe warunki geomorfologiczne w zakresie zasobów materiału, który można eksploatować z przeznaczeniem na cegłę i inne materiały użyteczne w budownictwie. Te walory już dawno docenili mieszkańcy pobliskiego Torunia produkując cegłę oraz dachówki na potrzeby rozwijającego się miasta, ze szczególnym natężeniem w II połowie XIX w., wtedy gdy zaczęto budować olbrzymie fortyfikacje i dzieła obronne pruskiej twierdzy toruńskiej. Oddajmy zatem głos autorowi wspomnień …

Panorama na wyrobisko Rudak I

Historia tego zakładu jest bardzo bogata i sięga lat 1870 – 1880,  w których to latach następowało stopniowe zasiedlanie tej okolicy Torunia, ówczesnej wsi Rudak. Pierwszymi osadnikami byli olendrzy (osadnictwo sięga 1603 r.). Obok ówczesnych lasów już od średniowiecza eksploatowano tam pokłady gliny, ściślej iłów plioceńskich zwanych pstrymi, z których produkowano cegłę tzw. strycharską czyli formowaną ręcznie w formach drewnianych, suszoną na powietrzu przez wiele tygodni, a następnie wypalaną w tzw. mieleszach – prymitywnych piecach ziemnych. Obszar zakładu to wówczas 44 ha łącznie ze złożem gliny.           

Późniejsza historia tego zakładu jest bardzo mało znana. Wiadomo, że przed II wojną światową była to własność firmy Dandelski (Klinkiernia i Cegielnia m.Torunia). Już wówczas produkowano tam oprócz cegły pełnej inne asortymenty ceramiczne. Po II wojnie światowej cegielnia ta została upaństwowiona i nosiła nazwę Miejskie Zakłady Ceramiczne produkujące między innymi cegłę klinkierową. Podlegała Miejskiej Radzie Narodowej. Zakład prosperował bardzo dobrze będąc jednym z niewielu producentów materiałów budowlanych w rejonie Torunia. Zaletą tych produktów była ich mrozoodporność, co jest ważną cechą materiałów budowlanych. Bliźniaczym zakładem, starszym od w/w była cegielnia zwana później Rudak II, położona również w dzielnicy Rudak, będąca przed II wojną światową własnością Friedricha Weibusch już od II poł. XIX w. (ostatnio odnaleziono nagrobek jego córki na cmentarzu poewangelickim na Rudaku).

Wyrobisko "Rudak I" i widok na budynki zakładowe w tle

Po 1945 r. cegielnie te przejął Zarząd Miejski w Toruniu, a w latach 50-tych obydwa zakłady zostały przekazane tworzącym się wówczas Bydgoskim Zakładom Ceramiki Budowlanej z siedzibą w Fordonie. Zakłady te produkowały cegłę pełną, cegłę dziurawkę i rurki drenarskie. W ramach reorganizacji przemysłu pod koniec lat 50-tych powstały Toruńskie Zakłady Ceramiki Budowlanej z siedzibą w Toruniu-Rudaku. W tym czasie cegielnia Rudak, zwana później „Rudak I” została kompleksowo zmodernizowana, wyposażona w nowoczesne maszyny do przerobu iłów i formowania z nich na tzw. prasach ceglarskich wyrobów drążonych - pustaków wielkowymiarowych oraz rurek drenarskich. Nowe wyroby wymagały odpowiedniej konstrukcji tzw. „wylotników”, ich konstrukcje musiały być dostosowane do formowania wyrobów zgodnych z polskimi normami. Niektóre z tych „wylotników” projektowałem sam wzorując się niekiedy na literaturze zagranicznej, a odpowiednio wyposażone warsztaty przyzakładowe konstruowały je. Była to już wtedy technologia produkcji w większości zautomatyzowana, stanowiąca wzorzec nowoczesnej technologii stosowanej w Zachodniej Europie, gdzie proces suszenia wyrobów i ich wypału rozpoczęto w tzw. urządzeniach komorowych i tunelowych. Pozwoliło to na pozyskiwanie produktów wysokiej jakości i uruchomienie eksportu np. rurek drenarskich do Szwecji. Technologia produkcji ceramicznej wymagała w zakresie suszarnictwa i wypału pracy ciągłej załogi.

Kontrola przebiegu produkcji materiałów ceramicznych

W kraju odbiorcami wyrobów ściennych było państwowe budownictwo przemysłowe i mieszkaniowe. Mrozoodporne rurki drenarskie kupowały firmy melioracyjne, gdyż był to okres intensywnego odwadnianie terenów podmokłych z przeznaczeniem na uprawy rolnicze. Rozwój produkcji ceramicznej zwiększył znacznie finansową efektywność zakładów, które maksymalnie wykorzystywały swą zdolność produkcyjną. Budownictwo zyskało nowy materiał ścienny tj.  pustaki ścienne – drążone,  pozwalające na zmniejszenie grubości ścian budynków, z jednoczesnym wzrostem izolacji cieplnej murów. Stosowane nowe technologie pozwalały również zyskiwać praktyczną wiedzę studentom wyższych uczelni, między innymi Akademii Górniczo – Hutniczej Wydziału Materiałów Budowlanych w Krakowie, w ramach corocznych, miesięcznych praktyk studenckich, które przez wiele lat prowadziłem.

W tamtym okresie znanym zjawiskiem był w naszym kraju notoryczny brak ludzi do pracy i dotyczyło to głównie pracowników fizycznych, stąd też do cegielń dowożono przez szereg lat pracowników np. z pobliskiego Sędzina (k.Gniewkowa) czy Brodnicy. Okresowo zatrudniani też byli do pracy fizycznej – głównie w transporcie wewnętrznym zakładów więźniowie z Zakładu Karnego w Toruniu. W takim stanie produkcyjno-ekonomicznym, ten rentowny zakład, działając w ramach Przemysłu Ceramiki Budowlanej w latach 90-tych XX wieku trafił w ręce kapitału zagranicznego jak i wiele innych zakładów w Polsce.

Druga cegielnia tzw. "Rudak II" z uwagi na wysoki stopień zużycia większości środków trwałych tj. koparek, maszyn przerobowych i formujących oraz pieca ceramicznego do wypału wyrobów, została decyzją Zjednoczenia Przemysłu Ceramiki Budowlanej w Warszawie zamknięta i zlikwidowana. Po tej cegielni, z biegiem lat pozostało duże wyrobisko po eksploatacji gliny, w którym ze zbierających się wód powstało jeziorko zwane Nagus. Z tego co wiadomo jest ono obecnie w rękach prywatnych. W wymienionych zakładach pracowało w sumie około 150 osób, w tym kilkanaście na stanowiskach kierowniczych – z wykształceniem ceramicznym - głównie po Technikach Ceramicznych (Fordon, Krotoszyn, Warszawa) oraz wykształceniem wyższym po studiach geologicznych. Oczywiście w zakładach pracowali również okoliczni mieszkańcy, głównie z dzielnicy Rudak i Stawki.

W połowie lat 50-tych Zakłady wybudowały dla swoich pracowników dwa bloki mieszkalne 17-to mieszkaniowe przy ulicy Idzikowskiego i Hallera. Spowodowało to między innymi pozyskanie wykwalifikowanej kadry pracowniczej, której zagwarantowano przydział służbowych mieszkań, a rodziny niektórych pracowników mieszkają tam do dziś. W trosce o stan zdrowotny załogi, na terenie zakładu funkcjonowała placówka medyczna z internistą i dentystą. Był tam również kiosk spożywczy i przedszkole dla dzieci pracowników.

Domki kempingowe w Zbicznie w latach 60-tych

Na początku lat 60-tych, staraniem Rady Zakładowej powstały dla załóg zakładów dwa ośrodki kempingowe nad jeziorem Kamionki oraz jeziorem Zbiczno koło Brodnicy. Domki były murowane z pełnym wyposażeniem. Dla wypoczywających ośrodki były wyposażone  w sprzęt pływający – kajaki i rowery wodne oraz łodzie dla osób wędkujących. Powstał również ośrodek kolonijny w Tleniu dla dzieci pracowników. Wszystkie te działania były możliwe dzięki efektywności produkcyjnej i finansowej zakładów. Na turnusach tworzyły się więzi towarzyskie, organizowane były wycieczki do okolicznych miejscowości. W późniejszym okresie powstała stołówka PTTK, gdzie była możliwość stołowania się. Wieczorne spotkania uczestników turnusów kempingowych sprzyjały również wspólnemu śpiewaniu piosenek biesiadnych oraz opowiadaniu różnych anegdot.

Kajaki na jez.Zbiczno lata 60-te

Z tego co pamiętam to powstał nawet wierszyk, który brzmiał tak:

„ceramik i leśnik to nie rzemieślnik,

ale ciężko pracuje, bo cegłę produkuje,

a ten kto dom buduje, zawsze cegły potrzebuje,

ceglarz ciężko pracuje, ale godną płacę otrzymuje

i dobrze się czuje”.

Prężnie działająca Rada Zakładowa organizowała wycieczki autokarowe do atrakcyjnych miejscowości w kraju. Niekiedy wyjazdy połączone były ze zwiedzaniem innych nowoczesnych zakładów ceramicznych produkujących inne niż w Toruniu asortymenty. Były też wyjazdy np. na Targi Lipskie w byłej NRD oraz do ówczesnej Czechosłowacji. Wyjeżdżający mieli wtedy okazję zwiedzania unikalnych budowli i obiektów co znakomicie poszerzało wiedzę historyczną i zawodową.

Szklarska Poręba wodospad. Wycieczka zakładowa z TZCB 1987 r.

Godzi się wspomnieć, że Toruńskim Zakładom Ceramiki Budowlanej podlegało wówczas 16 zakładów produkcyjnych w trzech ówczesnych ościennych województwach m.in.: zakład w Świeciu. Była więc konieczność poszerzenia zespołu kadry technicznej. W tym czasie zostałem – będąc z wykształcenia ceramikiem – zatrudniony na stanowisku głównego technologa, a następnie szefa produkcji (do czasu przejścia na emeryturę), któremu podlegali specjaliści z dziedziny ceramiki, geologii, normowania pracy i kontroli technicznej. Miałem bowiem za sobą wieloletnią praktykę w tym zawodzie, gdyż pracowałem poprzednio w cegielniach w Tarnobrzegu, Mikołowie i Grudziądzu poznając dokładnie różne odmiany surowców, technologii wytwarzania i wypału wyrobów. Po zatrudnieniu w TZCB w Toruniu otrzymałem również mieszkanie służbowe. Warto tu zaznaczyć, że z biegiem lat zakłady były rozbudowywane i modernizowane.

 

Produkcja ceramiki budowlanej dla pozyskania surowca wymaga zagospodarowywania dość dużych obszarów przylegających do zakładów. Cegielnie lokowane są zawsze w pobliżu złóż surowców, stąd w przypadku cegielni Rudak kopalnia iłów graniczyła z obecną ulicą Łódzką. Po ówczesnej eksploatacji pozostaje tam zwał nadkładu usypany wzdłuż ulicy (obecnie częściowo zniwelowany w związku z rozbudową i modernizacją ul.Łódzkiej). Na wale tym przy współpracy uczniów szkoły na Rudaku na początku lat 70-tych posadzone zostały drzewka i krzewy. Dziś jest to przepiękny pas zieleni.

Całe swoje dorosłe zawodowe życie byłem związany z przemysłem ceramiki budowlanej i do dziś  jeszcze jestem członkiem Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Materiałów Ceramiki Budowlanej w Bydgoszczy. Utrzymuję też bardzo przyjazne stosunki towarzyskie z byłymi, podległymi mi pracownikami kadry technologicznej zakładów oraz nielicznymi pracownikami fizycznymi zamieszkującymi w budynku, w którym obecnie mieszkam.

 

 

Henryk Hajncel ur. 1930 r. w Miechocinie powiat Tarnobrzeg (dziś cześć miasta). Mieszkając z rodziną ukończył szkołę podstawową. Zmuszony sytuacją rodzinną po II wojnie światowej (ojciec – sierżant 3 pułku piechoty legionów, matka – gospodyni domowa, chorowała na serce) jako młodociany podjął dorywczą pracę w warsztacie stolarskim wuja. Od 1949 roku zatrudniony – po ukończeniu odpowiedniego kursu – w Cegielni Lucień koło Oleśnicy jako magazynier i kontroler jakości wspomagał finansowo rodzinę. W latach 1950-53 odbył służbę wojskową w szkole podoficerskiej w Międzyrzeczu uzyskując stopień plutonowego. W tym samym roku rozpoczął pracę jako kontroler techniczny w Zakładach Ceramiki Budowlanej w Tarnobrzegu, gdzie krewny był dyrektorem ekonomicznym. Stąd został oddelegowany do Technikum Ceramiki Budowlanej w Krotoszynie, które ukończył otrzymując nakaz pracy na stanowisku kierownika cegielni w Mikołowie w Katowickich Zakładach Ceramiki Budowlanej. W 1956 roku po założeniu rodziny przeniósł się do Grudziądzkich Zakładów Ceramiki Budowlanej w Grudziądzu, starając się dokształcać na licznych kursach. Od 1960 roku rozpoczął pracę w Toruńskich Zakładach Ceramiki Budowlanej w Toruniu na stanowiskach kierowniczych i stanowisku głównego technologa, a z biegiem czasu  szefa produkcji. W 1981 roku na skutek choroby przeszedł na wcześniejszą emeryturę. W latach 80-tych pracował dorywczo w zawodzie ceramika, w okresie jednoczenia małych cegielni w większe jednostki organizacyjne. Przeprowadzał oceny technologiczne i kontrole na zlecenie nowych właścicieli zakładów. Prowadził prace społeczną na rzecz polskiego Związku Niewidomych w Toruniu. Za długoletnią pracę w zawodzie otrzymał kilka odznaczeń resortowych oraz Brązowy Krzyż Zasługi RP. Pozostaje w związku małżeńskim z Ireną, ma dwóch synów.

 

ANEKS

INŻ. JERZY PRZYSIECKI — Toruń — Rudak.

"URUCHOMIENIE PRODUKCJI KLINKIERU W KLINKIERNI I CEGIELNI RUDAK MIASTA TORUNIA"

Komentarze

dziękuję

dziękuję za możliwość przeczytania artykułu o Lewobrzeżu,
miło będzie móc znowu zagłębić się w lekturze
czekam na kolejne opowiadania
 

Cegielnia

Wychowałem się po części na Zimowej ,w dzieciństwie praktychnie co weekend byłem na stawkach u dziadków a cegielnia
była jak piaskownica,z zachwytem oglądaliśmy jak pracują koparki i spychacze,a kiedyś jeździła tam kolejka wąsko torowa worząca gline w wagonikach.Pozdrasiam i dziękuje za bardzo ciekawy tekst.

Dodaj komentarz

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.