OCHRONA ŚRODOWISKA – CO MOŻEMY POPRAWIĆ?

Chyba wszyscy mamy nieodparte wrażenie, że gdyby publiczne wypowiedzi przedstawicieli władz miasta i służb odpowiedzialnych za stan ochrony środowiska skonfrontować z życiem, a zwłaszcza problemem dzikich wysypisk śmieci, nieporządku i ogólnie stanu czystości w dzielnicy, to można by dojść do pesymistycznych wniosków, że są miejsca, do których np. patrole straży miejskiej czy służby komunalne nigdy nie dotarły. Członkowie Stowarzyszenia na pewno mogliby podzielić się sporą wiedzą na ten temat.

Nikt nie zauważył, albo nie jest zainteresowany lokalizacją i likwidacją dzikich wysypisk śmieci i permanentnego stanu nieporządku w wielu miejscach dzielnicy np. w rejonach ulic Łącznej, Okólnej, Powstańców Wlkp., Szuwarów czy wielu innych, które mógłby wskazać każdy z nas, mieszkańców. Również obszar wokół kompleksu sportowego przy Armii Ludowej, jak i kompleksy leśne wokół dzieł obronnych twierdzy, zarówno fortu XIV, jak i poszczególnych schronów, jest mocno nasycone tym problemem, nie dodając uroku naszemu otoczeniu.

Obszar nieczynnych już cmentarzy poewangelickich, których mamy na terenie dzielnicy dwa (ul. Łączna i ul. Włocławska) oraz zaplecze (południowa strona) parafialnego cmentarza katolickiego przy ul. Włocławskiej woła o pomstę do nieba i jednoznacznie świadczy o tym, że nie ma tu gospodarza i nikt się do tych obszarów nie przyznaje. Świadczy także o tym, że coś z tym trzeba zrobić! Stan czystości w dzielnicy, w której przyszło nam mieszkać i nasze postulaty do włodarzy miasta w tym zakresie mają z pewnością wpływ na jakość naszego życia i mieszkania. A dlaczego na przykład nie skrzyknąć się na akcję mieszkańców „Sadzimy drzewa i krzewy” we współpracy z Wydziałem Ochrony Środowiska UM?

Problemów w tym zakresie jest mnóstwo i z pewnością trzeba je będzie w wyniku działań samych mieszkańców sukcesywnie usuwać. Na pewno jedno jest cenne. Mieszkamy w dzielnicy, w której systematycznie wdrażany z pewnością udał się system selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, czemu można tylko przyklasnąć, a stan taki dalej poprawiać i utrwalać. Oprócz wywózki odpadów i śmieci wprost z posesji, system pojemników na surowce wtórne rozstawionych jak widać na chwilę obecną wystarczająco, pozwala na właściwą gospodarkę w tym zakresie i podnoszenie naszego dzielnicowego „eko”.

I na koniec takie stwierdzenie, że może ilość zbędnych przedmiotów, dotychczas wyrzucanych niepotrzebnie na śmietnik byłaby jeszcze mniejsza, gdybyśmy zorganizowali sobie nasz, mały, dzielnicowy „flohmarkt”, taki „pchli targ” - targowisko rupieci i przedmiotów zbędnych w domu, jakie na szeroką skalę organizują od lat nasi zachodni sąsiedzi zza Odry? Przedmiotów, które można odstąpić chętnym za symboliczne pieniądze, ku pożytkowi i uciesze obu stron.

 

Problem poruszano m.in. w korespondencji:

2011-03-15 Pismo do PMT ws problemów mieszkańców Stawek.pdf

2011-04-21 Pismo do SS ws problemów mieszkańców Stawek.pdf  (duży plik!)

 

Prasa pisała m.in.:

2009-04-09 Stawki wciąż walczą z pralnią

2009-12-17 Czym gospodarz w piecu pali?

 

Dodaj komentarz

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.